2021-02-04

Dochodzenie w sprawie tego, w jaki sposób otoczenie Alaksandra Łukaszenki zarabia na Rosjanach

4 lutego 2021 | Olga Churakova, Aliaksandr Yarashevich, Olga Ratmirova, Stas Ivashkevich, proekt.media
Belarusian products. Expensive
Source: proekt.media

Rosja rocznie traci miliardy rubli na przemycie i reeksportowaniu towarów z Białorusi. Moskwa przymyka oko na problem, pozwalając na zarabianie firmom związanym z białoruskimi władzami, o czym przekonali się we wspólnym śledztwie „Projektu”, „BelSatu” i Naviny.by.

  1. Dlaczego w Rosji tuszowano przemyt papierosów
  2. Jak białoruskie władze zarabiają na nielegalnym tytoniu
  3. Jak Białoruś stała się kwiatowym rajem
  4. Prawdziwi beneficjenci dostaw kwiatóws

Jak władze rosyjskie nie zauważają przemytu papierosów

We wrześniu 2020 roku premier Rosji Michaił Miszustin ogłosił bezprecedensowy wzrost akcyzy na tytoń – o 20%. „W trudnej sytuacji każdy powinien wziąć udział w rozwiązywaniu problemów kraju i ludzi” – wyjaśnił Miszustin. Oprócz walki z paleniem, podniesienie akcyzy miało jeszcze jeden cel – zebranie pieniędzy do cięrpiącego z powodu kryzysu i pandemii budżetu państwa.

Przemysł tytoniowy oburzył się: decyzja rządu oznaczała gwałtowny wzrost ceny jednego legalnego opakowania – o około 20 rubli. Udział nielegalnych papierosów w Rosji wzrósł z 0,3% w 2012 roku do 7% w 2020 roku. Jednocześnie udział nielegalnych papierosów produkowanych na Białorusi to ponad połowa całego nielegalnego rynku – 54%.

Dlaczego istnieje popyt na nielegalny tytoń?

Rosyjscy eksperci porównują politykę handlową krajów Unii Celnej z przemytem państwowym, dlatego że podczas jej utworzenia Rosja powierzyła sąsiadom kontrolę nad importowanymi towarami. Rosja i Białoruś weszły do Unii Celnej już w 2010 roku, a w 2011 roku zniesiono kontrole transportowe między krajami, które zostały przeniesione na zewnętrzne granice Unii Celnej. Oznaczało to, że można było podróżować z Rosji na Białoruś i z powrotem bez zatrzymywania się i sprawdzania samochodów.

W latach 2013–2014 Rosja rozpoczęła, według rekomendacji WHO, coroczne podwyższanie akcyzy na tytoń w ramach walki z paleniem, po czym kilkakrotnie wzrosły ceny, rozpoczął się kryzys gospodarczy, nie wzrosły dochody gospodarstw domowych, a palacze zaczęli szukać tanich produktów. Różnica w podatkach od papierosów między Rosją a jej partnerami z EAEU jest tak duża, że prowokuje przemyt. Według badania OCMOP w 2020 zaledwie co piąty palacz był przekonany, że może określić legalność papierosów. A co czwarty kupował je świadomie: częściej ci, którzy oceniali swoją sytuację finansową jako złą. Respondenci jako główne przyczyny rozprzestrzeniania się przemytu tytoniu wymieniali wysokie podatki akcyzowe, ceny (46%) i niski poziom życia (41%). Ponad połowa badanych uważa, że dotychczasowe środki zwalczania nielegalnego rynku papierosów są nieskuteczne (53%).

Dlaczego przemycane papierosy są importowane z Białorusi

Cena papierosów na Białorusi jest najniższa w Unii Celnej, około 60 rubli za paczkę w porównaniu do 120 rubli w Rosji. Podobnie wygląda sytuacja ze stawką akcyzy na papierosy (1308 rubli na Białorusi wobec 2805 rubli w Rosji za tysiąc sztuk). Niską cenę na Białorusi celowo utrzymuje państwo – w 2019 roku prezydent Łukaszenka wydał instrukcję, aby zapobiec wzrostowi cen tytoniu.

W tym samym czasie Białoruś stworzyła ogromną produkcję tytoniu, która przekracza konsumpcję krajową ponad dwa do trzech razy. Obecnie w sąsiednim kraju działają trzy fabryki tytoniu: w Grodnie „Niemen” i Mińsku „Tabak-Invest” i „Inter Tobacco”.

Production of cigarettes at the Neman factory
Produkcja papierosów w fabryce „Niemen”.
Source: grodnonews.by

„Niemen” to najstarsze przedsiębiorstwo państwowe na Białorusi, działające od XIX wieku. Fabryka produkuje papierosy głównie w niższym segmencie cenowym pod własnymi markami Credo, Minsk, NZ, Queen, Matrix, Magnat, Premier, Fest. Ponadto produkują papierosy dla British American Tobacco (Rothmans, Pall Mall, Kent, Vogue), a także dla Tobacco International Enterprises Limited (Oscar, Cooper, Velvet).

„Tabak-Invest” to prywatna fabryka należąca do biznesmenów Wiktara Piatrowicza i Pauła Tapuzidzisa. Wytwarzane są tu zarówno marki własne, jak i licencjonowane. Wreszcie „Inter Tobacco” to najmłodsza prywatna fabryka. Przedsiębiorstwo zostało otwarte w zeszłym roku i jest częścią grupy spółek „Energo-Oil” kontrolowanej przez biznesmena Alaksieja Aleksina. Fabryka również produkuje marki własne i zagraniczne.

Nazwiska wymienionych biznesmenów będą ważne dla dalszej części historii.

Jak zorganizowana jest dostawa przemytniczych papierosów do Rosji

Przed nowym rokiem celnicy w obwodzie pskowskim zatrzymali ciężarówkę do kontroli. Z dokumentów wynikało, że kierowca wiózł meble z Białorusi pod adres moskiewskiej organizacji. Podczas kontroli celnicy zamiast mebli znaleźli białoruskie papierosy warte około 1,5 miliona rubli. To jeden ze schematów, według których działają przemytnicy: rejestrują firmy w przygranicznych regionach Rosji lub w Moskwie, podczas gdy faktycznie działają na Białorusi.

The trailer of the truck stopped in the Pskov region
Paka ciężarówki zatrzymanej w obwodzie pskowskim.
Source: informpskov.ru

Papierosy jadą do Rosji jako „części zamienne” (tytoń, kapsułki i tekturowe arkusze oddzielnie) lub „zmontowane”, mówi jeden ze sprzedawców znaleziony przez korespondenta „Projektu” w sieci społecznościowej „Vkontakte”. „Prasowanie, wypełnienie i cięcie opakowań kartonowych odbywa się już w Rosji. Znaki akcyzy są tanią repliką typograficzną oryginału. Do kartonu i kapsułek nie ma pytań. Wywoziliśmy tytoń zwyczajnie w poduszkach” – mówi. Sprzedawca zakłada, że w schemat zaangażowana jest rosyjska służba celna: pracownicy średniego i najwyższego szczebla.

Jednym z najczęstszych sposobów transportu towarów z Białorusi jest tzw. „przerwany tranzyt”: białoruskie firmy twierdzą, że przewożą papierosy do Kirgistanu, Kazachstanu czy Armenii, rzekomo tam je rozładowują, choć nie docierają do końcowego punktu. Ciężarówka wjeżdża z ładunkiem papierosów i oficjalnymi dokumentami, zgodnie z którymi towar podróżuje do innego kraju, ale zamiast tego jest rozładowywany w Rosji.

Drobny handel hurtowy przemytem w Rosji jest zorganizowany na zasadzie sprzedaży narkotyków – prawie jak w darknecie, poprzez anonimowe kanały Telegramu i grupy na „VKontakte”. W grudniu 2020 takich platform było co najmniej sześćset. Nie da się namierzyć prawdziwych właścicieli takich grup i czatów – w profilu nie ma prawdziwych nazwisk ani zdjęć, administratorzy ciągle się zmieniają.

Aby dokonać zakupu w kanałach Telegramu, powinieneś być polecony administratorom – bez tego sprzedawcy często nawet nie rozpoczynają dialogu. Jeden z rozmówców „Projektu” na platformie „Vkontakte” zgodził się sprzedać początkującemu „dla zachęty” dwie paczki papierosów bez akcyzy wyprodukowanych na Białorusi: transport na terenie Rosji miał być realizowany przez firmę transportową „Delovyje Linii”. Sprzedawca nie odpowiedział na pytanie, w jaki sposób papierosy są dostarczane z Białorusi, ale zapewnił bezpieczeństwo ładunku.

Oprócz zamkniętych grup, białoruskie papierosy można znaleźć na wielu stronach w strefie .ru, chociaż sprzedaż wyrobów tytoniowych w Internecie jest w Rosji zabroniona. Korespondent „Projektu” udając kupującego kontaktował się z jednym ze sprzedawców sklepu internetowego oferującego papierosy białoruskich, kirgiskich, tadżyckich i innych producentów. W tym sklepie znalazły się zarówno papierosy białoruskie bez akcyzy, jak i papierosy akcyzowe – NZ, Korona, Mińsk, Fest – i inne marki, na które tradycyjnie jest popyt w niskiej kategorii cenowej. Prawnicy firmy „Gorodissky i Partnerzy” w 2020 roku na zlecenie firm tytoniowych szukali i blokowali takie zasoby internetowe. Liczba stron internetowych spadła czterokrotnie, ale handel ten rozprzestrzenił się na kontach na Instagramie. Jest ich dziesięć razy więcej.

Podajemy tekst konwersacji między naszym korespondentem a sprzedawcą:

correspondence between our correspondent and the seller
Konwersacja korespondenta „Projekt” ze sprzedającym.
Source: proekt.media

Olya: Aleksandr, dobry wieczór! Chciałam zamówić tytoń, a proszę powiedzieć, czym jest przywożony z Białorusi? Jakimi firmami logistycznymi (FL)?
Aleksander: Wysyłamy na terenie Federacji Rosyjskiej „Delovymi”
Olya: A z Grodna też „Delovyje” je wiozą?
Aleksander: Wydaje się, że z Grodna lecą samolotem.
Olya: Nawet jeśli zamówimy 100–150 kartonów?
Aleksander: Gdzie potrzebujecie? Jakie miasto?
Olya: Obwód Twerski. To znaczy, samolotem dokąd leci? Nie mamy tam lotniska.
Aleksander: Tu FL, po całej FR. Krótko mówiąc, w Twoim mieście będzie ładunek.
Olya: Ach, rozumiem. A czy samolotem bezpiecznie przylecą? To zwykły lot, nie wie Pan? Przepraszam za głupie pytania, chodzi o to, że po raz pierwszy zamawiam, a właściciele bardzo martwią się o bezpieczeństwo.
Aleksander: Towar jest już w Rosji, został już przywieziony z Grodna – to tak, do Pani wiadomości. Na terenie Rosji wysyłamy „Delovymi Liniami”.

Po stronie rosyjskiej przemytem zajmują się głównie drobni gracze, z rozmów „Projekta” z przemytnikami wynika: „Działają małe regionalne magazyny, a dalej po lokalnym punktam zbytu już ci, którzy nie mają nic przeciwko szybkiemu zarabianiu na niedrogi samochód”. Według niego można bezpiecznie sprzedać towar bez zwracania uwagi władz, jeśli obrót nie przekroczy 5–7 milionów rubli. „Jeśli kwoty są większe, to nie są trzymane w portfelach cyfrowych i trzeba je przelewać do banku, a to już jest widoczne dla wszystkich zainteresowanych osób w strukturach” – dodaje.

Korespondent „Projektu” mógł bez problemu kupić białoruską kontrabandę w centrum Moskwy: papierosy z akcyzą i bez akcyzy były sprzedawane w kilku kioskach naraz po cenie 70–80 rubli za paczkę. Na pytanie, kto dostarcza papierosy, jeden ze sprzedawców odpowiedział, że rzekomo kupuje towary na największej giełdzie hurtowej w Moskwie – „Food City”. Jest własnością struktur biznesmenów Goda Nisanowa i Zaracha Ilijewa.

Kto zarabia na papierosach na Białorusi

W przeciwieństwie do Rosji po białoruskiej stronie są wielcy beneficjenci nielegalnego tytoniu. Kiedy w 2020 roku wybudowano fabrykę „Inter Tobacco” prezydent Łukaszenka nawet specjalnie na rzecz tego przedsiębiorstwa zmienił granice administracyjne Mińska, odcinając od stolicy prawie półtora hektara ziemi. Właśnie tam znajduje się fabryka.

Rzecz w tym, że właściciel tego biznesu Alaksiej Aleksin nie jest obcy Łukaszence. Pracował w firmie „Belvniesztorginwest”, która była częścią Kancelarii Prezydenta Białorusi. Następnie nadzorował handel produktami naftowymi w grupie firm „Triple” biznesmena Juryja Czyża. W 2012 roku Unia Europejska nałożyła sankcje na Czyża, uznano go za „portfel Łukaszenki”. Na dwa lata przed sankcjami wszystkie aktywa naftowe Czyża zostały przepisane na Aleksina.

Aliaksei Aleksin
Alaksiej Aleksin.
Source: Dzmitry Brushko, TUT.BY

Obecnie aktywa Aleksina obejmują „Energo-Oil”, „MTBank”, kompleks hotelowo-restauracyjny „Siabry”, wytwórnię wyrobów mięsnych „Veles-Meat”, krajowy operator systemu monitorowania ruchu tranzytowego „Belneftegaz”. Biznesmen pomaga białoruskim motocyklistom, zwłaszcza głównemu motocyklistowi tego kraju, synowi Łukaszenki Wiktarowi. Ten ostatni w 2012 roku wraz z synem ówczesnego Prokuratora Generalnego Rosji Artemem Czajką stworzył elitarny klub motocyklowy Iron Birds Chapter. Iron Birds Chapter organizuje rajdy motocyklowe w Rosji i na Białorusi, a współorganizatorem jest firma „Moto Event”, której właścicielami są Rosjanin Aleksander Kitajew i Białorusin Dmitry Paułowicz. Paułowicz – Dyrektor „Energo-Oil”, współpracownik Aleksina.

The son of the Prosecutor General of Russia Artem Chaika and Aliaksei Aleksin
Syn Prokuratora Generalnego Rosji Artem Czajka i Alaksiej Aleksin w maju 2019 r. na otwarciu sezonu motocyklowego w Woronieżu, w którym uczestniczyli także Łukaszenka i jego syn.
Source: RIA

Aleksin jest tak blisko rodziny Łukaszenki, że w marcu 2020 roku został zauważony przez kanał Telegramu „Nexta” na pokładzie biznesowego odrzutowca Gulfstream G550, który wiózł Wiktara Łukaszenkę z Abu Zabi do Mińska. Odrzutowiec biznesowy miał austriacką rejestrację: został zarejestrowany na firmę „Eolinus Beteiligungsverwaltungs GmbH”, która jest powiązana z innym wpływowym białoruskim biznesmenem Mikałajem Warabjom, wspólnikiem Aleksina.

Korzyści Aleksina w biznesie tytoniowym są ogromne. Faktem jest, że jeszcze w 2017 roku prezydent Łukaszenka polecił stworzyć „jednolitą sieć dystrybucji towarów” w sektorze tytoniowym: oznacza to, że papierosy z dwóch fabryk tytoniu w kraju zaczęły być sprzedawane za pośrednictwem Aleksina, i w 2020 roku 40% rynku krajowego trafiło do niego. To właśnie z jego firmą „Energo-Oil” została zawarta umowa inwestycyjna, zgodnie z którą firma Aleksina otrzymała w dzierżawę państwowe kioski „Tabak” (ok. 900 obiektów) i uzyskała prawo do zakładania własnych kiosków „Tabakierka” na terenie całego kraju.

A rok później, latem 2018 roku, „Energo-Oil” uzyskała prawo do importu i handlu zagranicznymi papierosami. Firma importowała, a obecnie produkuje na licencji L&M, Parliament, Marlboro. Biorąc pod uwagę, że krajowa produkcja wyrobów tytoniowych na Białorusi jest kilkakrotnie wyższa niż popyt krajowy, importowane papierosy mogą trafiać również do Rosji.

Dodatkowo należy zrozumieć, że to właśnie Aleksin oprócz wszystkiego innego kontroluje również ruch wszystkich towarów tranzytowych na Białorusi. Faktem jest, że „w celu przeciwdziałania przemytowi” na rozkaz Łukaszenki na Białorusi powstał system monitorowania ruchu tranzytowego, który monitoruje w czasie rzeczywistym ruch ciężarówek do celu. Na samochodach umieszczana jest pieczęć elektroniczna, która jest podłączona do systemów nawigacji i zintegrowana z bazą organów celnych. Narodowym operatorem systemu jest spółka „Belneftegaz” kontrolowana przez Aleksina. Twórcą tego elektronicznego systemu była firma również kontrolowana przez Aleksina.

Aleksin odmówił komentarza do tego materiału.

Jak Białoruś przejęła rosyjski rynek kwiatów

Jest jeszcze inna branża, analizując którą staje się jasne, jak otoczenie prezydenta Łukaszenki korzysta na dostawach towarów do Rosji. Zaskakujące jest, że Białoruś od kilku lat jest głównym dostawcą świeżych kwiatów do Rosji. W ciągu ostatnich pięciu lat Białoruś ponad sto razy zwiększyła podaż kwiatów ciętych do Rosji i wyprzedziła światowych liderów w tej dziedzinie – Holandię, Ekwador i Kolumbię. Obecnie prawie co drugi kwiat kupiony w Rosji pochodzi z Białorusi.

Rizhsky market in Moscow
Rynek ryski w Moskwie.
Source: proekt.media

Gwałtowny wzrost dostaw z Białorusi zbiegł się w czasie z ograniczeniami nałożonymi w Rosji na import kwiatów z Holandii i Turcji w latach 2015–2016, ale to nie jedyny powód bumu na „białoruskie” kwiaty. Faktem jest, że import kwiatów do Rosji jest korzystny ze względu na specyfikę opodatkowania.

Dekretem Łukaszenki białoruscy reeksporterzy są zwolnieni z płacenia podatku VAT przy imporcie towarów z zagranicy, a przy dostawach kwiatów do Rosji, gdzie trzeba zapłacić VAT, koszt towarów jest znacznie zaniżony.

Jeśli przyjrzeć się statystykom Belstatu dotyczącym na przykład dostaw kwiatów, okazuje się, że Białoruś kupuje kwiaty po 32–36 centów za sztukę, co w przybliżeniu odpowiada cenom światowym, ale sprzedaje je do Rosji po 8–12 centów za sztukę. Ten schemat pozwala zaoszczędzić na podatkach: do dziesięciu tysięcy dolarów na jednej ciężarówce. W rezultacie białoruski kwiat jest o około 20–30% tańszy niż u konkurentów dostarczających je bezpośrednio do Rosji.

W 2019 roku Białoruś sprowadziła prawie 900 milionów sztuk kwiatów. I mniej więcej tyle samo wyeksportowała do Rosji.

In 2019, Belarus imported almost 900 million flowers
Zielony – import na Białoruś, czerwony – eksport do Rosji, w milionach sztuk.
Source: proekt.media

Rosyjscy kwiaciarze twierdzą, że białoruskie dostawy zabijają biznes: w kraju praktycznie nie buduje się nowych szklarni, wstrzymano inwestycje w stare fabryki kwiatów, kraj traci rocznie 6–8 mld rubli.

Podobnie jak w przypadku tytoniu, głównymi odbiorcami kwiatów w Rosji są małe firmy lub indywidualni przedsiębiorcy. Korespondent „Projektu”, udając kupującego, zadzwonił do największych hurtowni: operatorów firm „Seven Flowers”, „Floreksim”, „Euroflor”, „Kwaity od Machelyuka”, ci przyznali, że przywożą swój towar przez Białoruś i nie ma teraz innych możliwości. Na rynku ryskim, głównym targu kwiatowym w Moskwie, prowadzi się drobną sprzedaż hurtową: wśród kupujących są głównie sprzedawcy, którzy odsprzedają kwiaty na obszarach mieszkalnych. Korespondent „Projektu” przeprowadził wywiady ze sprzedawcami na ryskim, i kilku z nich przyznało też, że towar pochodzi z Białorusi, ale nie wiedzieli dokładnie, jak przekracza granicę.

Pracownica jednej z największych firm transportowych, która przewozi cięte kwiaty dla rosyjskich hurtowni, opowiedziała, że firma odbiera je za pośrednictwem białoruskiech spółek „Beltamozhservice” i „Globalcustom”: „Nikt nie zmieni tego schematu, a sprowadzenie bezpośrednio z Ekwadoru kosztuje trzy razy więcej”.

Kto zarabia na kwiatach na Białorusi

Jeśli przyjrzeć się liście białoruskich dostawców kwiatów ciętych, prym wiodą trzy firmy: „Globalcustom”, „Logeks” i „Gaz Venture”. Na liście znajduje się również państwowy operator logistyczny „Beltamozhservice”.

Wszystkie te firmy są ściśle związane z kierownictwem kraju. „Nikt nie może tak po prostu wejść na ten rynek. Po prostu nie pozwolą im tego zrobić” – wyjaśnia dyrektor jednej z firm kwiatowych na Białorusi.

„Globalcustom” powstał w 2015 roku, jego współwłaścicielami byli wówczas Hanna Puszkarewa i Hanna Chmieleuska. Już dawno stało się jasne, że firmy te cieszą się szczególną opieką ze strony białoruskich władz. „W 2017 roku w Rosji zatrzymano ciężarówkę, która według dokumentów przewoziła tkaninę, ale w rzeczywistości była to markowa odzież” – informował Biełsat. Moskwa zażądała, aby Mińsk to wyjaśnił. Na Białorusi rozpoczął się proces. Podczas procesu okazało się: właściciel ładunku – firma „Globalcustom”, która kupiła towar, dokonała odprawy na Białorusi, korzystając z obniżonych opłat celnych, i wysłała towar na sprzedaż do Moskwy do swojej spółki córki. Jednak przy tym wszystkim sąd odmówił postawienia „Globalcustom” jako oskarżonego, przyjmując wyjaśnienia firmy, że mają dużo ładunku, i po prostu zapomnieli sprawdzić kilka ciężarówek. W rezultacie skazano kierowcę i właściciela zatrzymanej ciężarówki.

Pierwotna współwłaścicielka „Globalcustom” Hanna Puszkarewa jest znajomą asystenta Łukaszenki do zadań specjalnych, jego wieloletniego współpracownika i szefa Kancelarii Prezydenta Wiktara Szejmana.

Alexander Lukashenko and Viktar Sheiman
Alaksandr Łukaszenka i Wiktar Szejman.
Source: proekt.media

Obecnie podmioty prawne powiązane z „Globalcustom”, zgodnie z dokumentami są zarejestrowane na Jaugienija Żouniera i Alaksandra Ramanouskiego. Ten ostatni jest partnerem biznesowym byłego rzecznika prasowego białoruskiego KGB Dmitryja Pabiarżyna. Napodato „Globalcustom” jest nadal powiązany z Szejmanem i to w najbardziej oczywisty sposób. „Globalcustom-Management” jest właścicielem 75% udziałów „Belgeopoisk”, spółki wydobywającej surowce, a pozostałe 25% należą do „Belzarubezhtorg” Kancelarii Prezydenta. Punkty odpraw celnych „Globalcustom” zlokalizowane są w parku przemysłowym „Wielki Kamień”, centrach handlowo-logistycznych „Beltamozhservice” i „Ozertso-logistic” Kancelarii Prezydenta. A Szejman osobiście otwierał punkty „Globalcustom” w „Wielkim Kamieniu”.

Dlaczego Kancelaria Prezydenta Białorusi prowadzi biznesy

Kancelaria Prezydenta Białorusi jest organem rządowym, który osobiście podlega Alaksandrowi Łukaszence. Kancelaria powstała w 1994 roku. Przez 25 lat przedsiębiorstwo to przeszło drogę od małego oddziału zajmującego się materialnym, technicznym i społecznym wsparciem najwyższych władz do dużego, zróżnicowanego holdingu.

Struktura kancelarii obejmuje ponad 100 organizacji na Białorusi i za granicą. Zarządza czterema Parkami Narodowymi („Puszcza Białowieska”, „Naroczański”, „Prypecki”, „Jeziora Brasławskie”) oraz Rezerwatem Biosfery Bierieżyński, sanatoriami na Białorusi, Kaukazie, na Krymie i w krajach bałtyckich, kompleksami hotelowymi „Hotel Prezydenta”, „Mińsk”, „Planeta”, „Jubilejny”, przedsiębiorstwami rolno-przemysłowymi, budowlanymi, transportowymi, handlowymi. Około 400 budynków administracyjnych i publicznych znajdują się pod zarządem operacyjnym. Przychody przedsiębiorstw Kancelarii za 2020 rok wynieśli 2,6 mld rubli białoruskich (ponad 1 mld USD).

Otrzymując od władz ulgi na wwóz importowanych towarów, kontrolowane przez Kancelarię firmy swobodnie eksportowały je przez granicę do Rosji. Na przykład Łukaszenka w połowie lat 90 zadecydował o ulgach podatkowych dla nich, zwalniających ich z płacenia podatków, rzekomo w celu zapewnienia ludności towarów w sylwestra. W rzeczywistości wszystko trafiło na sprzedaż do Rosji. W rezultacie pieniądze zostały wycofane z budżetu, a wpływy ze sprzedaży do Rosji trafiły na konto Kancelarii Prezydenta. Na początku lat 2000 nowym obszarem działalności Kancelarii był handel skonfiskowanymi towarami: towarami zajętymi na granicy przez białoruskie służby celne z innych krajów. W 2003 roku takie towary przejęto na kwotę 250 milionów dolarów.

Drugi duży dostawca kwiatów, firma „Logeks”, jest związana z biznesmenem Alaksandrem Szakucinym i jego synem Alaksandrem Szakucinym Juniorem. Rodzina Szukucinych jest wyjątkowo lojalna wobec Łukaszenki. Szakucin Senior był jednym z nielicznych biznesmenów podczas tajnej inauguracji prezydenta Białorusi w kulminacyjnym momencie protestów ulicznych w 2020 roku. W zeszłym roku UE nałożyła sankcje na Szakucina.

Alexander Lukashenko and Aliaksandr Shakutsin Sr
Alaksandr Łukaszenka i Alaksandr Szakucin Senior.
Source: służba prasowa Prezydenta Białorusi

Trzeci dostawca, „Gaz Venture”, jest powiązany z operatorem logistycznym „Bremino Group”. Firma buduje na granicy z Rosją duży kompleks logistyczny z terminalami drogowym, kolejowym i lotniczym. W planach jest stworzenie giełdy kwiatów. Łukaszenka osobiście zarządził utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej w regionie Orszy – „Bremino Orsha” – dla kompleksu logistycznego „Bremino Group”, który w istocie jest rajem podatkowym. „Bremino Group” na zasadzie parytetu należy do tego samego Alaksieja Aleksina i jego długoletnich partnerów Mikałaja Warabja i Alaksandra Zajcawa, którzy również są niezwykle bliscy rodzinie Łukaszenki.

Zajcau to były urzędnik, który pracował jako asystent Wiktara Łukaszenki. Działalność biznesowa Warabja koncentruje się głównie w przemyśle naftowym. Kontrolowana przez niego „New Oil Company” w ostatnim czasie decyzją władz stała się specjalnym eksporterem białoruskich produktów naftowych, zgodnie z tym samym schematem, z jakim Aleksin otrzymał eksport papierosów. Warabiej został również objęty sankcjami UE za wspieranie reżimu Łukaszenki.